Niespodziewanka
Kurwa czekając na metro w drodze na kurs, podbija do mnie polak po 50. Kolo przewija po polsku z przeplatanym angielskim. Wyciąga brytyjski paszport i pokazuje, że właśnie wrócił z Amsterdamu. W dodatku zaczyna opowiadać, że jest chory, dom wynajmuje od councilu, ma mature z ośmiu przedmiotów i że studiował na jakieiś dobrej uczelni. Ale najlepsze było to jak powiedział, że mature zdobył dzięki paleniu haszu i piciu herbaty z zioła (według niego dobrze to robi na głowe oraz pomaga w nauce) oraz to jak namawiał mnie abym spróbował takiej herbaty. Kolo był coool! Nawet miał torbe zielska przy sobie, ale niestety musiałem jechać na kurs.
Nigdy bym nie pomyślał, że spotkam takiego typa.